|
|||||
![]()
|
Charyzmy możesz się nauczyć Jest conajmniej jedna cecha wspólna dla Marka Kondrata, Winstona Churchilla, Bono z U2 oraz... dla ciebie.
Żaden z nich nie miał charyzmy zapisanej w genach. Czy kiedykolwiek spotkałeś kogoś, kto roztaczał wokół siebie specjalną aurę, która sprawiała, że nie można było nie słuchać tej osoby z wielką uwagą? Czy kiedykolwiek spotkałeś człowieka, którego każde wypowiadane słowo, każda opinia miała dla ciebie wagę złota? Kogoś, dla kogo byłeś gotów zrobić niemal wszystko nie dla pieniędzy, tylko ze względu na szacunek jakim się u ciebie cieszył? Kilka lat temu miałem niezwykłego szefaBył to człowiek, który pół życia spędził w wielkiej korporacji i kiedy trafił do naszej młodej firmy, to było dla niego wielkie wyzwanie. Tam - kultura korporacyjna, krawaty, standardy i procedury, tutaj - młody duch, zapał, zaangażowanie - czasem nawet chaos.On miał trochę ponad 50-tkę, średnia wieku w firmie wynosiła około 25 lat. Przez pierwsze miesiące poznawał nasz styl pracy, poznawał to co robimy i zadawał masę pytań. Każdy z nas czuł się doceniony - bo on naprawdę się interesował, pytał "dlaczego to robicie w ten sposób". Nie wstydził się nigdy zapytać "Nie rozumiem tego, może mi pan to wyjaśnić?". To było niesamowite, że potrafił podejść do każdego z unikalnym szacunkiem i zawsze wysłuchał każdego. Potrafił się przyznać, że czegoś nie wie! Śmiał się z naszych czasem głupich dowcipów... Miał dystans. To robiło wrażenie. Tego wcześniej nikt z nas nie spotkał w tej firmie. Jaki był tego efekt?Kilka miesięcy później po prostu należeliśmy do niego. Byliśmy jego zespołem i dla niego ludzie potrafili siedzieć w pracy do późna w nocy, dla niego ludzie potrafili przychodzić w weekendy. Za darmo.To był człowiek z charyzmą. Kiedy wchodził do pokoju i mówił tym swoim spokojnym i cichym głosem "Panie Tomaszu, będziemy mieli trudną przeprawę z firmą X" to Tomasz wiedział, że da z siebie wszystko, aby się to udało. Nikt nie narzekał. Nasz szef jako jeden z niewielu potrafił nakłonić ludzi niemal do wszystkiego bez budzenia strachu. Ludzie szli za nim naturalnie, sami z siebie. To było wywieranie wpływu... nie wrażenia. Prawdziwa charyzma. Charyzma nie jest jakąś niezidentyfikowaną cechąktórą mogą posiadać tylko wybrańcy bogów. To jest suma kilkudziesięciu mniejszych umiejętności, których możesz się nauczyć, a które dopiero połączone razem dają ten wielki efekt zwany charyzmatyczną osobowością.Kiedy jesteś postacią charyzmatyczną ludzie zgadzają się z tobą zanim ty się odezwiesz. Mówią "tak" zanim ich o to zapytasz. Ile warte byłoby dla ciebie zdobycie takiej charyzmy? Strona: 1 2
|
||||
|
Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, drukowanie, kopiowanie lub rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych na stronach tego serwisu jest zabronione. Wszystkie elementy graficzne, zdjęcia i teksty są chronione prawem autorskim należącym do ich autorów. |
|||||